It’s a very House Christmas!

Niech święta będą takie, jakie się komu podobają! Koniec ze sprzątaniem na błysk i wymuszonymi small talkami z ciekawskimi ciociami. W zamian na stole wyląduje ryba-piernik – bo czemu nie? – odkurzanie zejdzie na dalszy plan na rzecz leżenia na sofie i grania w planszówki, a zamiast ciotki pojawi się dusza towarzystwa: Mr. House.

Święta według House’a przebiegają totalnie na luzie: każdy ma czas na swoje aktywności, odpoczynek i zachcianki, a tradycja nie odgrywa tak istotnej roli, bo najbardziej liczy się czas spędzony z tymi, których sami uznamy za najbliższych. Jest kolorowo, głośno, wesoło, chaotycznie i inspirująco!